Bez kategorii

Duch Szopena i wielki strach Zimermana

boson

22 marca 2010 o godz. 18.30 w Palais des Nations w Genewie, siedzibie ONZ, odbył się niesamowity koncert z okazji 200 rocznicy urodzin Fryderyka Chopina. Pracowałem wtedy w CERNie i od Stałego Przedstawicielstwa RP przy Biurze ONZ w Genewie dostałem nań zaproszenie. Ponieważ miał grać sam Krystian Zimerman to rzuciłem robotę i na koncert się wybrałem.

Zimerman zagrał wówczas tylko muzykę Szopena, w tym jego słynną drugą sonatę – „pogrzebową”. Wrażenie było olbrzymie – po „marszu żałobnym” Zimerman gwałtownie się zerwał i dosłownie wybiegł za scenę. Po czym długo nie wracał, pomimo że oczywiście nie miało być wtedy żadnej przerwy w koncercie… Wczoraj przypadkowo wysłuchałem wywiadu BBC z Zimermanem, z marca owego 2010, w którym tłumaczy dlaczego nigdy nie nagrał swojego wykonania tej sonaty i dlaczego zazwyczaj nie gra jej zimą, do czego został przymuszony owego feralnego roku – sami posłuchajcie:

Zimerman tłumaczy, że paraliżuje go strach, iż sam nie przeżyje swojego…

View original post 22 słowa więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s