Bez kategorii

Holenderscy kanibale

boson

Po zawarciu przesławnego pokoju westfalskiego w 1648 zaczęły się nasze wielkie kłopoty, a tymczasem Holandia osiągała właśnie wtedy szczyt swojego powodzenia. Owo  fantastyczne powodzenie nie trwało jednak długo, bo raptem 30 lat – do podpisania traktatów w Nijmegen, w 1678. Wielkie kłopoty holenderskie, miały nie tylko przyczyny zewnętrzne, czyli wojny z Anglią i Francją, ale i te wewnętrzne.

Pierwsze objawy zdziczenia nastąpiły trochę wcześniej, podczas Tulipomanii, videpl.wikipedia.org/Tulipomania. Potem w Hadze zaczął działać Baruch Spinoza – przesławny nihilista. O innych „holenderskich aspektach” pisano w angielskich paszkwilach – patrz angielsko-holenderska-szorstka-przyjaźń/, ale dno hańby osiągnęli kiedy ów chłopców lubiący William** królem postanowił zostać…

Jan de Witt był wszechstronnie wykształconym prawnikiem i matematykiem. Specjalizował się w dziedzinie ubezpieczeń. Był również poetą[1]. Dzięki licznym koligacjom rodzinnym (jego wuj, Cornelis de Graeff był jednym z regentów Holandii), zrobił szybką karierę urzędniczą i już w wieku 28 lat został Wielkim Pensjonariuszem

View original post 365 słów więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s