Bez kategorii

Niemcewicz i Anglicy

boson

“Anglik Riddel wciąga Niemcewicza na Wezuwiusz — wprowadza go do lorda Tilneya — zacnego pederasty; przedstawia parze królewskiej. Widzi burzenie się krwi św. Januarego, wierzy w cud bez zastrzeżeń. Z dwoma Anglikami (Riddlem i Cunninghamem), serdecznymi przyjaciółmi, choć nie umie słowa po angielsku, oni po francusku tak, że z trudem porozumiewają się po włosku — jedzie do Palermo…

W głąb Sycylii ruszają na mułach. Gospody jeszcze brudniejsze niż w Polsce, ludność — sami złodzieje. Za to w najgorszej mieścinie jest doskonały teatr. Kupują lożę, zabita deskami, wyłamują, całe miasto zdumione, najstarsi ludzie nie pamiętają, by kto kupił lożę. Gramolenie się na Etnę, w Katanii najmują felukę, objeżdżają Sycylię wokoło. Syrakuzy. Piją zdrowie Archimedesa, Agatoklesa, pijaniuteńcy; Anglicy się kąpią, Niemcewicz przerażony, nie umie pływać, włazi jednak też do wody po raz pierwszy w życiu.

Na Maltę. Wielki strach, bo pełno korsarzy grasuje, co zobaczą żagiel w oddali — do zatoki uciekają; docierają szczęśliwie. Kawalerowie maltańscy…

View original post 221 słów więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s