Bez kategorii

Roald Dahl: ten zły dziadek „dziecięcej literatury”

boson

A co z Roaldem Dahlem? … Jak każdy dobry dziadek, Dahl naprawdę chce przynosić radość dzieciom; podobnie jak w przypadku jego pięciorga dzieci, którym Dahl po raz pierwszy opowiadał te historie jako bajki na dobranoc, jego młodzi czytelnicy są obezwładnieni odurzającym, psychodelicznym koktajlem możliwości, obrazów i gry słów. Ale… każde z jego słodyczy ma wyraźną gorycz na wierzchu i śmiertelną truciznę w środku.**

Mimo całej zręczności jego pisania i żartobliwości opowiadania Roald Dahl nie może ukryć okrucieństwa swego spojrzenia, ani chłodu i okrucieństwa jego bezlitosnego, obrazoburczego serca. Nie może ukryć tych rzeczy, ponieważ sam ich nie widzi. Uważa, że całe to podglądactwo i odwet w jego książkach to po prostu dziecinna zabawa. To dlatego, że on sam nigdy nie dorósł. Myślę, że to samo można powiedzieć o uwielbiających go fanach. Przez całe życie pozostawał żartobliwym, kochającym przysmaki, egocentrycznym dzieckiem, z „rozwiązanym” językiem i upodobaniem do odwetu. Jest coś potwornego w dorosłym…

View original post 547 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s