Bez kategorii

Henryk VIII czyli Kraków i sokoły

boson

„Jeśli komuś się wydaje, że Rzeczpospolita znalazła się w kręgu zainteresowania Londynu dopiero pod koniec XVI wieku, to jest w grubym błędzie. I nie chodzi tu o Kompanię Wschodnią i angielską kolonię w Elblągu, ale o Kraków i czasy jeszcze wcześniejsze.”

Tak zacząłem notkę pt. Erazm-Polska-jest-moja i Anglicy, którą teraz trzeba mi uzupełnić. Okazuje się że Henryk VIII już w latach dwudziestych utrzymywał ożywione kontakty z Polską, pod pretekstem namiętnego zainteresowania… sokolnictwem. A pośrednikiem w tym przedsięwzięciu był w 1526 nie kto inny jak nasz wybitny donosiciel i zawzięty opiekun Erazma, czyli Krzysztof kanclerz wielki Szydłowiecki. Spotkał się w tym celu w Gdańsku z niejakim James’em**.

A już w liście z 4 września 1524 Erazm pisał buńczucznie do arcybiskupa Canterbury, Williama Warhama, „Polonia mea est”. Tymczasem w 1527 Henryk VIII wysłał do Polski ambasadora Johna Wallopa, który przy tej okazji pośredniczył w wymianie korespondencji między sławnym ożralcem i opilcem…

View original post 160 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s