Bez kategorii

Lipa Słowackiego, opium i paryska giełda

boson

W liście do matki, Słowacki podaje lipny powód swojej podróży na Wschód – w Neapolu jakoby zainspirował go do tego Aleksander Hołyński, „socjalista i wolnomularz”. Ów Aleksander miał wtedy 20 lat i akurat mógł inspirować poetę do czego zgoła innego, ale na agenta księcia Czartoryskiego i jego opiekunów nadawał się znakomicie – więcej o tym później. Faktem jednak jest, że bracia (także Stefan) Hołyńscy spotkali się potem z Juliuszem nad Nilem, a nawet wsparli go tam finansowo**.

„Skądinąd wiadomo, że już w trakcie podróży Słowacki zasadniczo zmienił (skrócił) trasę ostatniego etapu. Zrezygnował z dalszej podróży do Konstantynopola – w połowie lutego 1837 roku w Bejrucie pożegnał się z towarzyszem dotychczasowej trasy, Zenonem Brzozowskim, i udał się do klasztoru Betcheszban, gdzie pisząc Anhellego [z dedykacją dla Stefana H., którego poeta znowu spotkał w Bejrucie i Trypolisie**, a darzył gorącym uczuciem…], przebywał do końca marca 1837 roku. Stamtąd drogą morską z Bejrutu przybył w…

View original post 407 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s