Bez kategorii

Hospicjum kultury europejskiej czyli Franz Kafka

Wiek XX roztrzaskał kryteria wielkości dzieła sztuki. I zostawił nas z tym… niewymownym, niemile pachnącym spadkiem. I taplamy się w nim do dziś. Das Meisterwerkchen des Selbstbetrugs. Arcydziełko samoułudy, tym jest po większej części sztuka XX/XXI w. A carem niezliczonych gałganiarzy jest Franz Kafka. Piszę to śmiertelnie poważnie. Piszę to jako zapiekły, wieloletni tegoż Kafki admirator absolutny. Teraz już – były admirator – i błogosławiący boginię Noc, za to, że istnieje Jutrzenka i Świt. I wszystkich walecznych świętych prawdziwej Sztuki za to, że istnieje jeszcze w muzeach i bibliotekach  przebudzenie i katharsis, dwaj nieśmiertelni dworzanie Piękna, szeptem i nienachalnym spojrzeniem wskazujący na zasypaną morzem liści, zanieczyszczoną pokładami fekalii, lecz wciąż żywotną – drogę do Prawdy.

Niniejszym, ogłaszam zawiązanie się firmy windykacyjnej, która od dziś zacznie starania o odzyskanie należnego oczom jasnego pola widzenia, przynależnego człowiekowi od momentu stworzenia. Wyjdźmy z duchowej piwnicy. To siedlisko chorób. Wilgoć, kurza ślepota, psychologiczny kult egipskiego Onana, zaduch, kurz, roztocza i somnabulizm w XX wiecznym stężeniu – wykończą nas już wkrótce. Jeśli homerowska Jutrzenka Różanopalca nie potrząśnie porządnie nami, jak zahipnotyzowanym wytłokiem, jak skonsumowanym już w trzech czwartych przez genialne mole – paltem. […]

via Hospicjum kultury europejskiej czyli Franz Kafka — wawel

25 komentarzy do “Hospicjum kultury europejskiej czyli Franz Kafka

  1. Wow! Ale dałeś czadu…
    Nic nie rozumiem, ale wielbię nadal i bezgranicznie.

  2. Po pierwsze – dzięki za teksty, co jeden to lepszy. (znowu mi się rymuje)

    Nie jest to wazeliniarstwo, po prostu nic nie poradzę na to, że zgodne są z moimi przemyśleniami.

    ps.
    Lubię krótkie ujęcie istoty. Oczywiście nie zawsze da się tak ją wyrazić bez banalizacji i uproszczeń ale :
    „Kara, łaska i nadzieja albo wiara, nadzieja miłość.”
    jest według mnie dobre. Równie jak:
    Chrześcijaństwo – daj, socjalizm – bierz.

    O Judaizmie nie wspomnę, bo to system trybalistyczny, pierwotny i prymitywny.

  3. @wawel24

    Uff..przeczytałam.
    Instynktownie nie trawiłam Kafki ale nie zastanawiałam się dlaczego. Duet Holland – Adamik postarał się,bym zapamiętała skisłą odpychającą atmosferę sztuki.
    Teraz wiem dlaczego..
    Dzięki, wspaniały tekst!

  4. @pawicz
    Rozumiem, że
    „Kpisz waść, czy o drogę pytasz?” było skierowane do mnie i dotyczyło zdania:
    „O Judaizmie nie wspomnę, bo to system trybalistyczny, pierwotny i prymitywny.”

    Ok, trochę mnie poniosło i wycofuję się z „prymitywny”. Z reszty nie.

    ps.
    Proponuję przypomnieć sobie opowieść o Izaaku, jego ojcu Abrahamie i Bogu. Jahwe wystawił na próbę posłuszeństwo i oddanie Abrahama każąc mu zabić swojego syna. Abraham chciał spełnić wolę Boga, ale ten w ostatniej chwili powstrzymał go od tego. Wszystko by się skończyło „wesołym oberkiem” (sprawa poza Izaakiem) gdyby Izaak nie zauważył co ojciec chciał zrobić. Jak widać Jahwe to niezły jajcarz i potem w domu wszyscy się śmiali w z tego kawału. Jedynie Izaak na widok ojca dostawał mdłości i lekkich drgawek.

  5. Nie zgadzam się z autorem. Świat nie jest jednorodny i jednowymiarowy. Poza tym, co dobre i piękne, istnieje w nim wiele rzeczy złych, brzydkich, zdeformowanych. Literatura i sztuka, które zaczną milczeć o tej gorszej stronie rzeczywistości, staną się środkiem „propagandy sukcesu”.

  6. @PIKO
    Właśnie ostatnio mam zagwozdkę na temat czy mity odczytywane dzisiaj psychologicznie nie stają się już zupełnie czym innym niż były wówczas, kiedy funkcjonowały wyłącznie jako element systemu religijnego. Czy opowieść o Abrahamie i Izaaku nie miała tego tylko sensu, że Jahwe nie życzy sobie ofiar z ludzi (co było wówczas jeszcze normalne)? I Abraham, i Izaak w świetle takiej funkcji mitu byliby tylko abstrakcyjnymi przykładami. Ale z drugiej strony Żydzi jednak traktują Abrahama jako własnego przodka, fundatora religii, a więc konkretną postać.

    Mam wielką chęć postudiować trochę temat sensu mitów dla starożytnych – mitów greckich, rzymskich, żydowskich. Zobaczyć, czym różni się ich sens pierwotny, od tych nowych, które nadajemy im dzisiaj, czyniąc mity nieśmiertelnymi i rozwijając naszą łacińską kulturę.

  7. cogi pisze:
    19 Luty 2017 o 18:36

    Krótko:
    U Arystofanesa jest multum zła i brzydoty (ludzi małych, podłych, brzydkich i ich zachowań), lecz jak to jest napisane!

    Obszerniej:
    Domniemywam, Cogi, iż albo nie przeczytałaś całego mojego tekstu (jest długi, przyznaję), albo nie eksplorowałaś dłużej dzieł Kafki. Ale chętnie bym przeczytał obszerny tekst Twój na tematy, które poruszyłaś w komentarzu. W istocie rzeczy, nie chodziło mi „o zło i brzydotę w sztuce”. Nikt nie kwestionuje, iż muszą one być częścią obrazu rzeczywistości. Ale hochsztaplerstwo, pretensjonalność, epigoństwo, nieporadność gatunkowa, megalomania, przesadny konfesjonizm, nihilizm ideowy nigdy nie były cechą dobrej (nie mówię już „wielkiej” sztuki). Artysta ma być (lub chociaż dążyć do bycia) profesjonałem, a nie – kosztem czytelnika i popularności dokonywać swojej prywatnej autopsychoterapii. O to mi z grubsza chodziło (plus kwestia rozmycia kryteriów estetycznych i rola lobby politycznych w kreowaniu „wielkości” dzieł miernych).

  8. Wawel 24:
    Przeczytałam notkę, Kafkę też (przynajmniej przeważającą część jego przełożonych na język polski tekstów), choć trudno to nazwać dłuższą eksploracją – mówiąc szczerze za Kafką nie przepadam, choć z zupełnie innych względów niż te, o których piszesz i lektura była stricte poznawcza. I dokładnie tak, jak piszesz w komentarzu zrozumiałam Twoją notkę. Mea culpa – wyraziłam się skrótowo. Jeśli chodzi o rolę politycznych lobby w propagowaniu wygodnych „ideowo” tekstów kultury – rzecz oczywista, że masz rację. Nie jestem natomiast pewna, czy rzeczywiście prywatna autopsychoterapia wyklucza jakość sztuki. Epigoństwo zaś to element obecny w każdym nieomalże nowożytnym tekście literackim, a przynajmniej w każdym można się go dopatrzeć. To, co nazywasz nieporadnością gatunkową też może stanowić celowy zabieg.
    Mam problem z oceną przydatności kategoryzowania literatury według kryterium „ideowości” (to nie jest najlepsze określenie, ale żadne inne nie przychodzi mi do głowy). Nie do końca wiem, jak pogodzić to z przekonaniem, że etyczny relatywizm to najgorsza pułapka, w jaką można wpaść. Na wiele pytań nie znalazłam jeszcze odpowiedzi, dlatego trudno mi podjąć polemikę z jakiejś kategorycznej pozycji.
    Poprzedni komentarz spróbuję rozwinąć w formie notki – jak tylko opędzę robotę :).

  9. @Wawel24

    Świetnie, że w komentarzu do Cogi bardziej przybliżyłeś sens swojego tekstu. Jednak, żeby móc ocenić, czy zasadnie określasz dzieła Kafki jako „hochsztaplerstwo, pretensjonalność, epigoństwo, nieporadność gatunkowa, megalomania, przesadny konfesjonizm, nihilizm ideowy” oraz „autopsychoterapię” potrzebna byłaby porządna analiza dzieł Kafki, tak jak to zrobił np. Mrożek w tekście polecanym przez PIKO w odniesieniu do „Popiołu i diamentu”.

    Nie wykluczam, że masz rację – ale trzeba to lepiej uzasadnić, wtedy i dyskusja mogłaby być bardziej rzeczowa.

  10. @wawel24

    Zauważ, że brzydotę i nienormalność się promuje a nawet i kocha (sic!), by ukryć swoje niedostatki i niechęć do normalności, która wg. wielu neomarksistów NIE jest godna literatury.
    Czy chory ma prawo „siać” swoje wirusy i zbierać za to oklaski?
    Taka Jelinek Noblem się szczyci…

    ps. Zauważyłam, bo nie sposób nie zauważyć, że fotka „z wystawy” jest u Ciebie jako motto i pasuje ale taka sama jest także TU:
    https://nohood.wordpress.com/2017/02/18/kat-lulizmy/
    Czyżby nasz świat netu był aż tak ograniczony?
    Czy to rodzaj „soft”manipulacji?

  11. @trzmielka
    Na pewno jesteśmy innymi ludźmi niż ci z epoki Abrahama. Nie tylko z powodu czasu jaki upłynął i ale też regionu kulturowego i geograficznego. To wszystko ma znaczenie.
    Dla nas życie ma inną (wyższą) wartość niż dla ludzi tamtej epoki i kultury.

    Ta historia jest po pierwsze przesłaniem dla Ludu Wybranego – stanie się on wielkim pod warunkiem bezwzględnego posłuszeństwa władzy w tym wypadku Władzy Boskiej.
    Abraham staje przed testem na bezwzględne posłuszeństwo i go zdaje.

    Z tej opowieści jest wiele morałów o których można by napisać osobny tekst. Jednym z nich jest taki – cel uświęca środki. W etyce chrześcijańskiej jest inaczej.

    Nie zgadzam się (nareszcie) z Twoim twierdzeniem (w zasadzie pytaniem)
    „Czy opowieść o Abrahamie i Izaaku nie miała tego tylko sensu, że Jahwe nie życzy sobie ofiar z ludzi (co było wówczas jeszcze normalne)?”

    Właśnie Jahwe chciał sprawdzić czy na jego życzenie wierni zabiją każdego (nawet syna). W Starym Testamencie Jahwe co i rusz pomaga w różnych jatkach. Był bardzo krwiożerczy dla wrogów Ludu Wybranego.

  12. @piko
    Daj spokój z Abrahamem….to dla nas „figura” ofiary baranka.
    Moralność plemienna to historia ST, to przeszłość wskrzeszana na żydowski użytek tego, że jego potomstwo będzie liczniejsze, niż gwiazdy na niebie.
    Taki użyteczny akcent…
    Dla nas jest to „figura”‚ bezgranicznej wiary…ale już po czasie, gdy już wiemy, jak sprawa się zakończyła :))
    Gdyby nie ‚happy end” Abraham byłby kolejnym barbarzyńcą.

  13. @piko
    Ale …. coś mi tu nie pasuje.”
    Wielu prostym w Izraelu to „nie pasowało”, i to i wiele innych rzeczy, głoszonych i wymaganych przez faryzeuszy ( talmud ).
    Dlatego właśnie przyszedł na świat Jezus, by nam dać nam „nowe prawo”, wpisane w serca wszystkich dobrej woli:)
    Nie ma czegoś takiego jak „judeo-chrzescijaństwo”!

  14. @PIKO, @CISZA1

    No właśnie wykluł się zupełnie oboczny, ale niezwykle ciekawy wątek Abrahama 😉

    Spotkałam się z interpretacją (ks. Chrostowskiego?), że ta opowieść mówi o tym, jak Abraham źle rozpoznał wolę Jahwe. Pewnie sami Żydzi z biegiem wieków coraz to inaczej interpretowali ten mit. Początkowo pewnie właśnie tak, jak piszesz, Piko: jako opowieść o posłuszeństwie wobec Jahwe i miłości Jahwe do narodu wybranego. W tradycji chrześcijańskiej faktycznie na ogół rozpatruje się tę opowieść jako alegorię bezgranicznej wiary Bogu – bez zagłębiania się w sytuację od strony moralnej i psychologicznej. Może jednak jacyś bardziej wnikliwi kaznodzieje rozwijają ten temat?

    Tak czy inaczej (abstrahując już od tego przykładu) etyka Izraelitów to do dzisiaj etyka plemienna – warto to przypominać.

  15. Nie czytając innych komentarzy, napisze śmiertelnie poważne słowo – nareszcie..
    Nareszcie istnieje ktoś, jak bratnia dusza, czujący niesmak na widok monumentalnych monumentów za nic mających perspektywę i anatomiczne szczegóły, o naturalnych instynktach nie wspominając..

    ave

  16. cisza1 pisze:
    19 Luty 2017 o 11:01

    „Duet Holland – Adamik postarał się,bym zapamiętała skisłą odpychającą atmosferę sztuki.
    To do nich podobne.

    Cieszę się, że tekst się podobał :).

  17. cisza1 pisze:
    19 Luty 2017 o 19:31

    „brzydotę i nienormalność się promuje a nawet i kocha (sic!), by ukryć swoje niedostatki i niechęć do normalności, która wg. wielu neomarksistów NIE jest godna literatury.
    Czy chory ma prawo „siać” swoje wirusy i zbierać za to oklaski?
    Taka Jelinek Noblem się szczyci…”

    1. Bardzo trafne uwagi. W istocie od min. pół wieku jest promowana, lansowana, propagowana „filozofia choroby”, „ideologia nobilitacji patologii” (Sontag, Janion itd.). Często w atrakcyjnej dla młodzieży formie (seria pod red. Janion: „Transgresje”). Normalność jest w odwrocie.
  18. @All

    Przepraszam, że jeszcze wszystkim nie odpowiedziałem na komentarze. Dzisiaj późnym popołudniem postaram się uzupełnić. Teraz opuszczam stanowisko :).

  19. „WAWEL24 pisze:
    21 Luty 2017 o 10:55”

    Tak Wawku

    zatęskniłam za moimi LC-ami, które nam odebrano bez specjalnego ostrzeżenia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s