Bez kategorii

gen. Haller w Pucku

CISZA

10 lutego br. minęło 97 lat od dnia, gdy generał Józef HALLER, dowódca Frontu Pomorskiego, na znak zaślubin Polski z Bałtykiem, wrzucił do morza platynowy pierścień. W rocznicę tego wydarzenia w Pucku odbyły się uroczystości upamiętniające powrót naszego kraju na morskie rubieże Bałtyku.

 Koniec I wojny światowej i postanowienia Traktatu Wersalskiego z 28 czerwca 1919 r. przyniosły Polsce wyczekiwaną i wywalczoną niepodległość – po ponad 100 latach niebytu politycznego. Z niepodległością natomiast zawsze nierozłącznie wiązano uzyskanie dostępu do morza. W świadomości wielu Polska Niepodległa oznaczało – Polska Morska. 10 lutego 1920 r. jest dniem, w którym te nadzieje się zrealizowały i Polska powróciła nad Bałtyk. „Wojsko polskie (…) z generałem Hallerem na czele objęło na wieczyste posiadanie polskie morze” – głosi tekst na okolicznościowym słupie umieszczonym dla upamiętnienia tej historycznej chwili na puckim wybrzeżu. Konferencja w Wersalu i jej rezultaty były preludium do ostatecznego powrotu Polski nad Bałtyk. Gorącym…

View original post 715 słów więcej

5 komentarzy do “gen. Haller w Pucku

  1. Dekretem prezydenta Francji Raymonda Poincaré została powołana 4 czerwca 1917 roku ochotnicza formacja wojskowa – Armia Polska.
    Od kolorów mundurów została nazwana Błękitną Armią.
    Dowodzone przez gen. Józefa Hallera oddziały liczyły 70 tys. żołnierzy.
    Już w 1918 roku polskie oddziały brały udział w walkach z Niemcami w Wogezach i Szampanii. Błękitna Armia została przerzucana do Polski od kwietnia do czerwca 1919 roku.

  2. No nie wiem,coś z tym generałem nie tak,kiedy wyciepnął pierścionki do morza,jeszcze platynowe.Dzisiejsze generały takiego błędu by nie popełniły!

  3. Różne zródła różnie prawią…
    Często opisują zaślubiny tak:
    jeden pierścień generał Haller wrzucił do morza a drugi założył na palec.

    Inni opowiadają szczegóły:
    „Tego dnia Bałtyk był skuty lodem na ok. 15 metrów od brzegu. Generał, trzymając pierścień, wzniósł go wysoko ponad głowę i z rozmachem rzucił w morze. Ten zatoczył jednak tylko łuk i spadł na lodową pokrywę. Nastąpiła konsternacja. Jak wspominał jeden z uczestników uroczystości, lód był za słaby, by wejść na niego, podjąć pierścień i dalej wrzucić w morze wolne od lodu. Wtedy z żołnierskich szeregów wyrwał się pułkownik Skrzyński: skruszył lód i zatopił pierścień, mocząc przy tym do połowy konia i płaszcz.”

    A dziś? Podobno generałów u nas więcej niż żołnierzy, siedzą stłoczeni przy biurkach.:) Który dosiadłby konia?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s