top 10

Wierszydła i rymowanki

w bezkresach ponad czasem czasami tu

I znowu w ramach remanentu tym razem wiersze. Różne, przeważnie toporne, jak autor, choc nasycone emocjami (jak autor)..

Aha, w paint, niestety..

Jest to wybór utworów rymowanych, będących niekiedy wierszami. Różne rzeczy tu traficie, jest kilka nawet bardzo osobistych i jeden nawet personalnie do jednej blogerki 🙂

No cóż, życie historią jest ..

RobertzJamajki

View original post

29 komentarzy do “Wierszydła i rymowanki

  1. Kącik poetycki robimy?

    Niebo

    słońca blask, obłoków przestrzeń
    scena wschodów i zachodów
    miejsce ptaków, mgiełka marzeń

    iskry gwiazd i chłód księżyca
    cisza, spokój tajemniczy
    gwiezdny pył w promieniach światła

    srebra trzask i łoskot błysku
    chaos, zamęt i zniszczenie
    woda życia, zmartwychwstanie

    miejsce Boga – cel wędrówki
    miejsce zwątpień – czarna dziura

  2. Sciagnij sobie albo kup jakiś progdam OCR (optical characters recognition), a on ci zamieni grafiki na teksty zlozone z liter (znaków ASCII).

  3. Re Robert:
    Nie, szczerze, nie umiałabym napisać wiersza, takiego oddziałującego na emocje i jednocześnie wartościowego poetycko. To jest dar, nie da się tego nauczyć.

  4. @cogitatiolibretto
    ok, jeśli tak, to jest to dar dosyć meczący i nieprzewidywalny. Natchnienie, albo spływa nagle powodując, ze pisze się lekko i łatwo lub wręcz przeciwnie.. zdołowany napisze coś emocjonalnie wybuchowego lecz o znamionach choroby psychicznej.
    Bez natchnienia poeta może znaczki na poczcie kleić, do niczego innego się nie nadaje.. 🙂

  5. Re Robert:
    Myślę, że tak samo jest z muzykami, plastykami i innymi artystami. Żeby tworzyć poezję, trzeba być właśnie artystą, ja jestem jedynie sprawnym rzemieślnikiem słowa.

  6. Nie masz racji. To jest tak jak z rzeźbiarzem i stolarzem. Ten pierwszy ma to coś, co sprawia, że jego dzieło będzie wyjątkowe, niepowtarzalne, jedyne. Ten drugi jest po prostu sprawnym rzemieślnikiem, może być wybitnym, ale artystą nigdy nie będzie.

  7. Robert – i zupełnie niesłusznie, bo masz pełne prawo do braku skromności.

  8. To jest to, co właściwie było kwintesencja odpowiedzi do Intuicji, a’propos pychy i dumy..napisałem jej, ze „pysznie być dumnym”, a chodziło własnie o te dumę, wypełniającą mnie po tym jak tworze czasami coś z czego można być dumnym, ale to nie wbija mnie w pychę.
    Inaczej: moje ego nie cierpi na przerost 🙂

  9. I to jest fajne, ale powinieneś sam siebie bardziej doceniać i mieć świadomość, że to, co tworzysz jest wyjątkowe. Bo jest.

  10. Troszeczkę przeszkadza mi w tym pragmatyzm (którego mi właśnie brak), nie potrafię pewnych talentów przełożyć na stabilizacje materialna po prostu 🙂

  11. A to jest przypadłość wszystkich artystów, stąd właśnie wzięła się instytucja menadżerów, marszandów, etc. 🙂

  12. A’propos marchandow, to zapadł mi w pamięć taki fragment starego francuskiego filmu o malarzu, biednym i chorym na suchoty alkoholiku, żyjącym na jakimś paryskim strychu, który umiera w skrajnej biedzie i bólu, a po jego śmierci ceny obrazów po prostu wariują 🙂

  13. Jest nawet takie powiedzenie, że geniusze zostają doceniani dopiero po śmierci 🙂

  14. A natchnienie? hm..
    Czasami trzeba się zakochać, czasami to może być to przepiękny krajobraz Alp,
    ale coś być musi..
    Mieszkałem 5 miesięcy w Pully.. i nic, ani słóweczka nie napisałem, bo tam było tylko cieplutkie mieszkanko, bez żadnych bodźców,

    o i tak mam niestety..

  15. I tak Ci zazdroszczę, nawet tych okresów niepłodności, bo po nich zawsze przychodzi dzień, kiedy tworzysz piękny wiersz :).

  16. Wiersz z „pauerem” natchnienia powstaje w kwadrans, seria, czy opracowanie fajnego tematu cały dzień lub tydzień, ale pisze się jak w transie 🙂

    Ok, spadam z wizji, fonii itp, do jutra. gubię szklanego glana i mnie nie ma 🙂

  17. Wierszyki to jest połączenie emocji, obserwacji, dużego siermiężnego wysiłku i zmian w mózgu. Ja to wam mówię magister inżynier od śrubek.
    Kolejność nie przypadkowa.

    Moje Wierszyki

    Jak to się stało, że coś powstało
    Co radość daje mi przez łzy.
    Czy promień słońca co się zjawił
    Rozbudził was w te dziwne dni?

    Tak – lecz by coś wzeszło i urosło,
    Co warte jest jednego dnia,
    Potrzeba też i burz, i deszczu,
    I czasu który musi trwać.

    Więc jestem ja i wy jesteście, jak dom
    Gdzie czasem mogę ukryć się.
    Bez was jest pusto, smutno, ciemno,
    I myśli dziwne kłębią się.

    Jesteście tak jak łąka piękna
    Co wiosną cudnie mai się,
    Lecz boję się co będzie potem
    Gdy przyjdzie jesień, słotny dzień.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s